|
|
||
|
||
Dlaczego fotografia?
Wszak żywa twarz ludzka ma się tak do swej fotografii jak żywy człowiek do swojego trupa. Już samo zrównowartościowanie tych obu pojęć wydaje się niedorzecznością. Postawienie w ocenie wyżej fotografii niżeli żywej ludzkiej twarzy należałoby uznać za zuchwalstwo. Rozpatrzmy jednak tę paradoksalną kwestię.
strona poprzednia | strona główna
Przy opracowywaniu korzystałem z książki dorobku Ojca Czesława Klimuszki "Moje Widzenie Świata" Warszawa 1989 rok. Jak do tej pory nie znalazłem nigdzie lepszej, bardziej obszernej i bogatej w realne doświadczenia książki czy publikacji na innym nośniku. Doświadczenia owego autora potwierdza także moja praktyka.
|
||